Szklane kulki

Szklane kulki

Były takie przedmioty, które po prostu były…

I zbierało się je, bo były fajne. I fajnie było mieć ich dużo.

Wydaje mi się, że ciężko byłoby wytłumaczyć dzisiejszym dzieciakom, na czym polega idea zbieractwa. Co jest takiego super w tym, że po prostu masz… I cieszysz się, bo w Twojej skrzyni ze skarbami co tydzień przybywa nowa kulka. Albo kulki.

Zresztą, nie ważne co się zbierało. Nie ważne czy były to karteczki, czy obrazki Gumy Turbo, czy komiksy z gumy Donald, czy zabawki z Kinder Niespodzianki. Ważne, że się zbierało.

Dzisiaj być może ktoś by zadał absurdalne pytanie: „po co”? W latach 90, po usłyszeniu takiego pytania, napotkałby tylko niemożebnie uniesione ku górze brwi i zdziwione spojrzenie.

– Jak to po co? Żeby zbierać! I mieć! Bo to fajne!

Trzy żelazne powody.  Nie do obalenia.

Czy kulki służyły do zabawy?

Pewnie jakoś tak. Pamiętam, że kombinowaliśmy z nimi różne wersje dziwacznych gier (ale zasad za nic sobie nie przypomnę) – jednak najważniejsze stale było to, by je mieć. Jak najwięcej, w różnych kształtach i odmianach.

Kupowałem je na odpustach, koloniach w sklepach z pierdołami, na targu i pamiętam, że można było je wygrać w niezliczonych automatach z zabawkami (a w latach 90 automatów tych było istne zatrzęsienie, gdy weszły na stałe monety do obiegu, pożerały nieskończoną ilość bilonu).

Jeżeli macie jakieś wspominki o kulkach – np. zasady gier, podzielcie się w komentarzu, będę dźwięczny.

O autorze

Gigi

Urodziłem się w roku 86, równiutko 3 miesiące po tym jak reaktor w Czarnobylu eksplodował światłością wiekuistą. Ubóstwiam Baldurs Gate, Heroes III i dobrą muzę z lat 90. Jestem zapalonym fanem białych majteczek Anny.

Powiązane posty

  • paulina

    mam kilka do dzisiaj ! jak nie zapomnę spróbuje jutro zdjecie zrobić haha

Podobał Ci się ten tekst? Dołącz do nas na Facebooku i nie przegap NOWYCH artykułów!
Polub MagiczneLata90.pl na Facebooku